Dwie notatki różnią się co do czynszu, który Ci podano. Która wygrywa? Bez dat zgadujesz. Bez źródeł nie odróżnisz zapisu z pierwszej ręki od wklejonej pogłoski. Bez oryginalnego audio nie sprawdzisz, czy transkrypcja nie usłyszała „pięćdziesiąt” zamiast „piętnaście”. Pochodzenie zamienia przechowywany tekst w sprawdzalną pamięć.
Faktu bez daty nie da się uporządkować
Większość prawdziwych pytań do własnej historii to pytania o kolejność: co postanowiłem ostatnio, która wycena przyszła po oględzinach, czy już mnie ostrzegano? To daty pozwalają nowszej notatce zastąpić starszą. System pokazujący treść bez chronologii popycha do działania na nieaktualnym stanie.
Źródło podpowiada, ile ufać
To, co sam powiedziałeś w nagraniu, zrzut cudzego twierdzenia, przesłany link — ich waga jest bardzo różna, a różnicą jest źródło. Wiedza, że notatka pochodzi z Twojego dyktanda, a nie z udostępnionego artykułu, zmienia sens zdania „moje notatki mówią X”.
Oryginały pozwalają skontrolować maszynę
Transkrypcja przekręca imiona i liczby, ekstrakcja tekstu myli się na zdjęciach. To rzadkie błędy, ale trafiają dokładnie w najważniejsze szczegóły: kwoty, terminy, leki. Oryginalne nagranie lub obraz to Twój ślad kontrolny: trzymaj go na stałe przy tekście pochodnym, oznaczaj niepewne miejsca zamiast zgadywać po cichu i odsłuchaj źródło, zanim zadziałasz na podstawie liczby czy dawki. Odpowiedzi asystenta dziedziczą te same wymagania: które notatki, z kiedy, każda do otwarcia.
Przechowuj każde wspomnienie z jego metryką: datą, źródłem i nietkniętym oryginałem. Weryfikacja, której nie można przeprowadzić, to zaufanie, którego nie należało dawać.